XIX Niedziela Zwykła – 13 sierpnia 2017 r.

 

  1. Składamy serdeczne „Bóg zapłać” ludziom dobrej woli z Piaseczna, Warki, dawnych Niemojewic i innych miejscowości za bardzo gościnne i godne przyjęcie pielgrzymów, którzy w minioną niedzielę przechodzili i przejeżdżali rowerami przez teren naszej Parafii.
  2. Dziś w godz. 930 – 1400 w naszej Parafii kolejna akcja honorowego krwiodawstwa. Tym razem chodzi o pomoc choremu na białaczkę 5 letniemu Piotrusiowi Pawelcowi. Zachęcamy pełnoletnich i zdrowych do dzielenia się tym bezcennym darem ratującym życie.
  3.  We wtorek Uroczystość Wniebowzięcia NMP, potocznie zwana świętem M.B. Zielnej. Porządek Mszy św. niedzielny. Po każdej Mszy św. będziemy święcić wiązanki zbóż, ziół i kwiatów. To także 97 rocznica zwycięskiej bitwy z bolszewikami pod Warszawą, która przeszła do historii pod nazwą „Cudu nad Wisłą” i stała się ocaleniem dla Polski i ówczesnej Europy. Pamiętajmy w naszych modlitwach o tych, którzy złożyli ofiarę życia lub krwi za wolność Ojczyzny.
  4. Składamy serdeczne podziękowanie naszym Parafianom za kolejne wsparcie finansowe remontu naszego kościoła w ramach tacy inwestycyjnej, która w ubiegłą niedzielę wyniosła 10.232 zł. Dziękujemy również za indywidualne ofiary. Lista ofiarodawców na tablicach ogłoszeń. W każdej nowennie do Matki Bożej modlimy się za osoby wspierające remont kościoła.Front prac przy kościele zbliża się powoli do końca. Dotychczas zapłaciliśmy kwotę 749.828 zł. Pierwotny kosztorys 920.151 zł wzrósł przez konieczność skucia całości tynków, uzupełnianie ubytków muru oraz przez piaskowcową okładzinę, która pierwotnie nie była uwzględniana. Zasób środków wyczerpuje się; jawi się konieczność zaciągnięcia kredytu. Niestety, pod znakiem zapytania staje sprawa elewacji dzwonnicy. Polecamy sprawę naszego kościoła modlitwie i uwadze naszych Parafian.
  5. W kiosku jest do nabycia prasa katolicka a w niej m.in.: o modlitwie maryjnej i pielgrzymowaniu, o fenomenie Medjugorie, o sierpniowej abstynencji, o bitwie warszawskiej, o Europie i imigrantach, o mafiach VAT-owskich, i wiele innych. Pojawił się także nowy dwumiesięcznik pt.: „Któż jak Bóg”, który traktuje o aniołach i życiu duchowym. Zachęcamy do kupna i lektury.
  6. Wszystkim życzymy wielu łask, dobrego i miłego wypoczynku niedzielnego oraz błogosławieństwa Bożego w nadchodzącym tygodniu.

XVIII Niedziela Zwykła – 6 sierpnia 2017 r.

  1. Dziś niedziela adoracyjna – I w miesiącu. Po Mszy św. o godz. 1300 adoracja Najśw. Sakramentu. Ze względu na prace przy kościele, procesji nie będzie.
  2. Dziś przechodzić będą przez naszą Parafię piesze pielgrzymki na Jasną Górę. Jako pierwsza – Pielgrzymka Drohiczyńska (po noclegu w Magierowej Woli). Następnie Pielgrzymka Łomżyńska: w Piasecznie będzie około godz. 1300, potem odpoczynek na ul. Batalionów Chłopskich około godz. 1530. Kolejna to Rowerowa Pielgrzymka Białostocka, która około 1730 zatrzyma się na odpoczynek koło naszego kościoła. I na koniec (z noclegiem) Pielgrzymka Warszawsko – Praska oraz Pielgrzymka Strażaków. Prosimy naszych Parafian o serdeczne jak zawsze przyjęcie pielgrzymów tak w miejscach postoju jak i na trasie przemarszu.
  3. W piątek (11.VIII.) nasza parafianka Małgorzata Michalska złoży swoją pierwszą profesję zakonną w Zgromadzeniu Sióstr Sercanek. Polecamy ją modlitwie Parafian.
  4. W przyszłą niedzielę od 930 do 1400 odbędzie się w naszej Parafii kolejna akcja honorowego krwiodawstwa. Tym razem chodzi o pomoc choremu na białaczkę 5 letniemu Piotrusiowi Pawelcowi. Zachęcamy pełnoletnich i zdrowych do dzielenia się tym bezcennym darem ratującym życie.
  5. Trwa sierpień – miesiąc trzeźwości. To czas wspomnień ważnych wydarzeń w naszej ojczystej historii i ich bohaterów. Jest to także czas modlitwy i refleksji nad moralną kondycją naszego narodu, która wciąż nie jest najlepsza z racji ciągle pogłębiającego się alkoholizmu. Zachęcamy do szlachetnych i odważnych postanowień, aby te sierpniowe dni upłynęły nam w całkowitej abstynencji od napojów alkoholowych. Na stronie internetowej Parafii można przeczytać obszerny materiał na ten temat.
  6. Dziękujemy za indywidualne ofiary na kościół. Lista ofiarodawców na tablicach ogłoszeń. W każdej nowennie do Matki Bożej modlimy się za osoby wspierające remont kościoła.
  7. W tym tygodniu mija termin kolejnej wpłaty na pomoc rodzinom syryjskim. Przypominamy tym, którzy się zadeklarowali (niektórzy mają zaległości).
  8. W kiosku jest do nabycia prasa katolicka a w niej m.in.: opowieści o Powstaniu Warszawskim, o rewolucji na zamówienie, o meandrach prywatyzacji, i wiele innych. Pojawił się także nowy dwumiesięcznik pt.: „Któż jak Bóg”, który traktuje o aniołach i życiu duchowym. Zachęcamy do kupna i lektury.
  9. Naszym Parafianom i gościom życzymy wszelkiego dobra, miłego wypoczynku niedzielnego i błogosławieństwa Bożego w nadchodzącym tygodniu.

Sierpień miesiącem trzeźwości

Kościół od stuleci walczy z największym problemem społecznym w Polsce – plagą alkoholizmu. Niezależnie od zmian historycznych, ustrojowych, społecznych, upadków reżimów, jedno w Polsce się nie zmienia – strumienie alkoholu, towarzyszące licznym rodakom przez całe życie. Przed Kościołem niezmiennie stoi zadanie – prowadzić do wytrzeźwienia Polaków.

Statystyki nie pozostawiają złudzeń: mamy poważny problem społeczny, który zmienia swą formę, ale jego istota jest ta sama. Z badań za 2015 rok wynika, że ponad 80 proc. dorosłych Polaków spożywa napoje alkoholowe. Piją nie tylko dorośli, ale też młodzież – w badanym okresie aż 71,7 proc. 15/16-latków oraz 92,7 proc. 17/18-latków. Dodatkowo niepokoi fakt, że zacierają się różnice między dziewczętami i chłopcami w poszczególnych grupach wiekowych. W 2015 r. odsetek dziewcząt, które piły w czasie ostatnich 30 dni przed badaniem są niemal identyczne jak u chłopców. W 2015 r. spożyto 9,41 litra czystego alkoholu na głowę, tak samo jak rok wcześniej. Picie napojów spirytusowych i wina pozostało na identycznym poziomie (odpowiednio 3,2 1 i 6,3 1, natomiast piwa wzrosło z 98,9 l. w 2014 do 99,1 l. w 2015 r. W porównaniu z 2014 r. odnotowano po raz kolejny bardzo nieznacznie zmniejszenie się dostępności fizycznej napojów alkoholowych. Na jeden punkt sprzedaży napojów alkoholowych przypadały w 2015 r. 274 osoby. W 2014 r. były to 273 osoby. Warto zauważyć, że spożycie mleka wynosi 3 litry miesięcznie na osobę, a więc jest niemal 3-krotnie mniejsze od spożycia piwa.

Poza prawie 10 l. czystego alkoholu na głowę dochodzą prawie 3 l. alkoholu nielegalnego pochodzenia. 1,5 mln dzieci żyje w rodzinach z problemem alkoholowym, prawie milion osób jest w Polsce uzależnionych, 3 mln osób pije ryzykownie i szkodliwie. Z powodu przedawkowania alkoholu umiera prawie 11 tys. Polaków rocznie. Od kilku lat około 64 proc. interwencji policji w przypadku podejrzenia przemocy w rodzinie dotyczy sytuacji, kiedy sprawca był pod wpływem alkoholu. Ogólnie Polacy wypijają o 50 proc. więcej napojów alkoholowych niż za czasów PRL – ubolewa bp Bronakowski.

Kościół od stuleci dostrzegał problem i walkę o trzeźwość narodu uważał za jeden z priorytetów duszpasterskich. Pijaństwo, alkoholizmu, rozpicie wszystkich warstw społecznych od szlacheckich po chłopskie był znany od stuleci. Dostrzegał go założyciel pierwszego polskiego męskiego zgromadzenia zakonnego św. Stanisław Papczyński już w XVII wieku. Ale zwłaszcza wiek XIX był stuleciem intensywnej działalności pro-abstynenckiej Kościoła. Wtedy inicjowano liczne akcje na rzecz propagowania trzeźwości, a w związku z tym określonego stylu życia, pracy i świętowania. Działacze trzeźwościowi powoływali specjalne stowarzyszenia, wydawali prasę, pisali liczne artykuły. W zaborze rosyjskim działał o. Honorat Koźmiński i ojcowie kapucyni, w Galicji ks. Bronisław Markiewicz. Dążył on do tego, aby założone przez niego Zgromadzenie Księży Michalitów, opiekujące się zaniedbaną młodzieżą, szerzyło też idee powściągliwości i powstrzymanie się od picia alkoholu. Wiele artykułów michalickiego czasopisma „Powściągliwość i Praca” poświęconych było temu zagadnieniu. Na Śląsku działali charyzmatyczni duszpasterze, zarazem działacze antyalkoholowi, ks. Jan Ficek i ks. Jan Kapica. Po wojnie do tej tradycji nawiązywał Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński, inicjator Tygodnia Modlitw o Trzeźwość. Twierdził on, że „Polska albo będzie trzeźwa, albo jej nie będzie„. Do tych bogatych doświadczeń nawiązywał także ks. Franciszek Blachnicki, wielki propagator trzeźwości. 8 września 1957 roku, w uroczystość Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, w Piekarach Śląskich – uroczyście ogłosił powstanie Krucjaty Trzeźwości. Inicjatywa ks. Blachnickiego wiązała się także z obchodami Millenium Chrztu Polski. Bezpośrednią inspiracją do założenia Krucjaty Trzeźwości, przemianowanej potem na Krucjatę Wstrzemięźliwości, było złożenie Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego. W 1957 r. ks. Blachnicki modlił się na Jasnej Górze za pośrednictwem Matki Boskiej Częstochowskiej, błagając Ją, aby uratowała naród przed potopem alkoholu. Ważnym momentem w formowaniu się Krucjaty, zainicjowanej przez ks. Blachnickiego było ogłoszenie „Wytycznych Episkopatu dla kościelnej działalności trzeźwościowej” w 1959 r. Episkopat nakreślił w nich ogólne ramy „kościelnej akcji nad wykorzenieniem pijaństwa i ugruntowaniem cnoty trzeźwości w kraju”. Z aprobatą stwierdzał fakt powstawania w ostatnich latach „maryjnego, dynamicznego i skutecznego ruchu abstynenckiego pod nazwą Krucjata Wstrzemięźliwości, mobilizującego pod sztandarem Niepokalanej”. Krucjata spotkała się z dużym oddźwiękiem wśród wiernych. Zaledwie rok po opublikowaniu „Wytycznych”, w 1960 włączyło się w nią 100 tys. dorosłych członków, w tym 700 kapłanów. W województwie katowickim, gdzie działał ks. Blachnicki, zaczęto odnotowywać realne sukcesy – spadała ilość spożycia alkoholu. Paradoksalnie, władze komunistyczne zamiast aprobować i wspierać inicjatywę charyzmatycznego duszpasterza, uznały ruch za zagrożenie, nie tylko z powodów ekonomicznych (zmniejszały się zyski, jakie czerpały ze sprzedały alkoholu), ale też musiały obawiać się wpływu, zwłaszcza na młodzież. Ksiądz Blachnicki był wielokrotnie przesłuchiwany i szykanowany, poddawany inwigilacji. Nie wpłynęło to jednak na zmianę strategii – inicjatywy antyalkoholowe były nadal podejmowane mimo licznych przeszkód biurokratycznych i utrudnień.

W swej walce o trzeźwość Kościół stosuje od zawsze wypróbowaną metodę – do indywidualnego wysiłku dążącego do nawrócenia alkoholika, niezbędna jest łaska. Dlatego przywiązuje tak wielką wagę do modlitw, konferencji i rekolekcji, pielgrzymek. W Polsce jest kilka ważnych ośrodków, do których mogą się udać pragnące wydobyć się z uzależnienia osoby. Długą tradycję w walce z alkoholizmem ma Prowincja Warszawska Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów. W Zakroczymiu kapucyni od 1968 r. prowadzą Ośrodek Apostolstwa Trzeźwości. Co roku przyjeżdża tu około 3,5 tys. osób w poszukiwaniu pomocy w uwolnieniu nie tylko od alkoholu, ale też narkotyków i hazardu. Wsparcie otrzymują rodziny, a z pomocy korzystają także przybysze z zagranicy. Ośrodek prowadzi również spotkania dla osób uzależnionych i współuzależnionych, kursy dla księży i zakonników, dzięki którym uczestnicy zapoznają się z problemem, ważna jest działalność profilaktyczna dla młodzieży. Co dwa miesiące ukazuje się czasopismo „Trzeźwymi bądźcie”, które propaguje idee abstynenckie i konsoliduje środowiska trzeźwościowe.     W Licheniu Zgromadzenie Księży Marianów prowadzi Centrum Pomocy Rodzinie i Osobom Uzależnionym. Zostało ono utworzone po nawiedzeniu w 1999 r. sanktuarium przez Jana Pawła II. Zespół poradni zajmuje się „nowymi ubogimi” współczesnego świata – osobami uzależnionymi i ich rodzinami. W ciągu zaledwie 10 miesięcy od poświęcenia placu budowy powstał budynek Centrum, gdzie mieszczą się poradnie i codziennie odbywa się modlitwa – Msze św. w intencji trzeźwości, Koronka do Miłosierdzia o godz. 15.00 w intencji osób uzależnionych i ich rodzin. Prowadzona jest też tzw. księga wieczystej i czasowej abstynencji, którą może podpisać każdy, kto zdeklaruje się, że na całe życie lub na określony czas wyrzeknie się alkoholu. Odbywa się też katecheza i ewangelizacja dla przybywających do Lichenia pielgrzymów, w które wplata się informacje o profilaktyce uzależnień i problemach rodziny. W Licheniu odbywają się Ogólnopolskie Spotkania Środowisk Trzeźwościowych. Co roku w „Mityngu pod gwiazdami” uczestniczą osoby uzależnione od alkoholu, papierosów, hazardu i wielu innych używek, a także ich rodziny i przyjaciele.

Poza stałą posługą, Kościół organizuje także specjalne cykliczne wydarzenia, które mają kształtować wiernych, uświadamiać, jak wielkim problemem jest nadużywanie alkoholu. O skali tej pomocy można zorientować się, wyliczając jedynie część inicjatyw na rzecz trzeźwości, które miały miejsce w bieżącym roku.

Od pół wieku na Jasnej Górze regularnie odbywają się pielgrzymki, połączone z czuwaniem i ekspiacją za grzech pijaństwa. W czerwcu tego roku odbyła się dwudniowa narodowa modlitwa o trzeźwość pod hasłem „Wolni w Chrystusie”. Prymas abp Wojciech Polak stwierdził w homilii: „Nasza obecność i modlitwa, a także przeżywany w ciągu całego tego roku Narodowy Kongres Trzeźwości, dobitnie potwierdzają, że dziś naprawdę konieczna jest mobilizacja całego naszego społeczeństwa do działań trzeźwościowych”. Bp Bronakowski zaapelował zaś do władz kościelnych, państwowych i samorządowych o wspólne propagowanie trzeźwego stylu życia.

Księża Michalici co roku organizują pielgrzymkę od grobu Prymasa Stefana Wyszyńskiego do grobu bł. ks. Bronisława Markiewicza, wielkiego apostoła trzeźwości.

Po raz szósty w maju odbyły się Gietrzwałdzkie Dni Trzeźwości, a ich organizatorzy przypomnieli, że podczas objawień, 12 i 13 sierpnia 1877 roku, Maryja mówiła o uzależnionych. To jedyny wypadek w objawieniach maryjnych, w których Matka Boża mówiła o tym problemie, zapowiedziała kary dla nadużywających alkohol, ale zapowiedziała też, że odstawienie alkoholu spowoduje uzdrowienie uzależnionych.

Od 1986 r. na terenie byłego obozu niemieckiego Auschwitz-Birkenau organizowane jest nabożeństwo Drogi Krzyżowej przez Bractwo Trzeźwości, które powstało przy parafii pw. św. Maksymiliana Kolbego w Oświęcimiu. Bierze w nich udział znany działacz antyalkoholowy, twórca licznych bractw, propagator wesel bezalkoholowych ks. Władysław Zązel. Jedna z jego inicjatyw to Wesele Wesel, czyli spotkania, w trakcie których łączone są elementy formacji z zabawą weselną oraz odnowieniem przyrzeczeń małżeńskich. Zabawa bez alkoholowego toastu łączy co roku wiele par i rodzin z całej Polski, a w tym roku odbędzie się na początku sierpnia w Trąbkach Wielkich koło Gdańska.

Pierwszego maja odbył się I Rzeszowski Bieg Trzeźwości im. ks. Franciszka Blachnickiego. Dziewięciokilometrową trasę z Rzeszowa do Niechobrza pokonało 124 zawodników.

W tym samym miesiącu odbyła się XXVI piesza pielgrzymka z łódzkiej katedry do grobu bł. ojca Rafała Chylińskiego w Łagiewnikach. Pątnicy szli pod hasłem „Ku trzeźwości narodu”. To niekompletna lista wydarzeń, które mają prowadzić do otrzeźwienia i odbyły się w tym roku. Najważniejsze jeszcze się odbędą. Gdyż walka o wyjście z nałogu Polaków to priorytet Kościoła. Gdyż chodzi o porzucenie grzechu, czyli autentyczną wolność.

„Niech Maryja, Królowa Polski, uprosi wszystkim Polakom łaskę życia w trzeźwości, która jest warunkiem prawdziwej wolności. Dzisiaj jednym z wymiarów patriotyzmu jest walka o wolność wewnętrzną. Musimy obronić Polskę, by w 2018 r., w stulecie odzyskania niepodległości, cieszyć się nie tylko zewnętrzną, ale także duchową wolnością Polaków”.

PRAWDZIWE OBLICZE HALLOWEEN

Wielu z nas postrzega halloween jako wesołą zabawę, zwłaszcza dla dzieci. Tylko czy zdajemy sobie sprawę z jego faktycznego pochodzenia, znaczenia i konsekwencji jakie za sobą niesie?

Halloween pełne jest symboli zaczerpniętych z praktyk i rytuałów satanistycznych i druidzkich.

Dyniowa latarnia.

W starożytności wydrążona i podświetlona dynia umieszczona przed domem oznaczała, że jego mieszkańcy czczą szatana i przez to należą im się względy i opieka demonów. Współcześnie taka dynia jest symbolem dusz potępionych, pokutujących za paktowanie z diabłem.

Zwyczaj zbierania słodyczy przez dzieci.

Wywodzi się z obrzędów druidów, którzy byli magami, lekarzami i kapłanami starożytnego kultu natury. Druidzi chodzili od zamku do zamku, żądając poczęstunku. Nie mieli jednak na myśli pokarmu dla ciała, tylko dla duszy w postaci młodej dziewczyny, która potem miała być spalona na stosie w ofierze dla szatana. Gdy mieszkańcy wydawali dziewczynę, druidzi w podzięce zapalali świecę z ludzkiego tłuszczu i wkładali ją do wydrążonej głowy, co miało ich chronić przed śmiercią ze strony demonów. Natomiast drzwi domów, od mieszkańców których nie uzyskali żądanej ofiary, znaczyli krwią, przeklinali mieszkańców, by szatan i demony mogły w ciągu najbliższej nocy kogoś zabić.

Halloween to uwspółcześniona wersja starożytnego celtyckiego święta ku czci bóstwa śmierci i ciemności Samhain. Celtowie wierzyli, iż w dzień Samhain granica między światem żywych i umarłych zaciera się, a duchy zmarłych powracają na ziemię, są sprawcami kłopotów (np. niszczą plony), ale nade wszystko ich obecność ułatwiała druidom przepowiadanie przyszłości. Druidzi w ofierze celtyckim bóstwom składali ludzi dorosłych i dzieci, które wrzucali do wielkich ognisk (z reakcji na ból pa­lącej się ofiary odczytywano prognozy na przyszły rok), wokół których tańczyli wyznawcy kultu demonów.

Współcześnie tradycja ta została przejęta przez satanistów, którzy uważają, że wtedy właśnie szatan ma szczególną moc. Anton La Vey, autor biblii szatana, mawiał, że „halloween jest najważniejszym dniem w roku kościoła szatana.” Jest to więc „święto” dusz potępionych, oddanie czci szatanowi, noc kpin z Boga, Jego świętych i Kościoła, noc „czarnych mszy”, odbierania dziewictwa ofiarom na ołtarzach szatana, narkotyczno-seksualnych orgii związanych z jednoczeniem się z demonami i diabolicznych obrzędów, podczas których dokonuje się masakrowania zwierząt i rytualnego mordu niewinnych ludzi: dorosłych uznawanych za szlachetnych, a przede wszystkim dzieci. Sataniści deprawują dzieci, wykorzystują je seksualnie, robią wszystko aby zniszczyć to, co jest w nich najpiękniejsze: niewinność, ufność i ciekawość świata.

Amerykańskie statystyki dowodzą, że właśnie w czasie halloween uprowadzanych jest najwięcej dzieci. Z relacji byłych satanistów wynika, iż wielokrotnie ofiarowywane są szatanowi dzieci spłodzone i rodzone specjalnie w tym celu.

Jak możemy przeczytać w gazecie USA Today halloween „jest dla świata przestępczego świętem religijnym, podczas którego sataniści składają ofiary, a czarownice oddają się czarom i zaklęciom lub organizują uczty dla umarłych.”

Dla współczesnych wróżek, czarownic, magów jest to również czas najświętszy, jest to bowiem noc sabatowa.

Doreen Irving (praktykowała okultyzm) napisała książkę Set free to serve Christ (Uwolniony, by służyć Chrystusowi), w której pisze:

„Prawdziwi czarodzieje cieszą się gdy chrześcijanie biorą udział w demonicznych tradycjach. Bardzo często demony mają dostęp do wielu ludzi. Czy myślicie, że TRICK or TREAT (ciasteczko albo psikus), to przeszłość bez żadnego znaczenia dzisiaj? W USA okultyzm nieustannie zabija w czasie halloween. W Australii media podają o powtarzających się corocznie ofiarach składanych z ludzi w Melbourne i Brisbane.”

Pod wpływem mediów i komercji obecnie halloween rozpowszechnia się i jest kultywowane także w Polsce. Jego popularyzacji sprzyja również system szkół publicznych, w których zwykle organizuje się zabawy halloween’owe, konkursy przebrań i rękodzieła. Wydawnictwa podręczników do nauki jezyków są odpowiedzialne za popularyzację halloween. Na lekcjach języka angielskiego tematyka tej tradycji to standard. Wieczory halloween’owe urządzane są w domach kultury, klubach, pubach. Wielu z nas uważa to za świetną zabawę, która zaspokaja potrzebę tajemniczości i jest okazją do rozwijania wyobraźni u dzieci. Przebieramy nasze własne dzieci za wiedźmy, wilkołaki, upiory, kościotrupy itd. i wysyłamy na ulice w ciemność, aby powtarzały pogański zwyczaj „trick or treat”.

W tym samym czasie, kiedy niczego nieświadoma większość zwyczajnie się przebiera za rozmaite straszydła, dobrze się przy tym bawiąc, gdzieś w miejscach ukrytych przed wzrokiem ludzi odprawiają się potworne, krwawe, satanistyczne rytuały. Ludzie obchodzący halloween nie zdają sobie nawet sprawy, że obchodzą dokładnie to samo święto co sataniści w dokładnie tym samym czasie. I chyba to jest największy dramat tego dnia.

Glenn Hobbs – którego satanistyczna rodzina przygotowywała do funkcji kapłana szatana, mówi:

„Moje wspomnienia z dzieciństwa dotyczące halloween są bardzo mroczne, wcale mnie to nie cieszyło. Widuję w sklepach te przebrania, widzę jak matka zakłada córce czapkę czarownicy, a chłopak cieszy się na myśl założenia diabelskiej maski. Widzę słodycze, wydrążone dynie, ludzi dekorujących domy szkieletami i innymi symbolami śmierci. To wszystko przywołuje straszne wspomnienia z przeszłości, wspomnienia o dzieciach tak strasznie deprawowanych, pozbawionych dzieciństwa, osobowości. Wszystko to w imię szatana. Kiedy następnym razem pójdziecie do sklepu z przebraniami pomyślcie o tym, że w tym dniu zabija się dzieci. Robią to ludzie, którzy posunęli sie o krok dalej. Ci, którzy nie traktują halloween jako okazji do zabawy, lecz uważają to za datę ceremonii religijnych, podczas których odbierają życie niewinnym ofiarom. Nie potrafię powiedzieć w tym dniu bawcie się dobrze, nawet jeśli nie macie związku z satanizmem i traktujecie te obchody jako rozrywkę, bo sataniści traktują was jako zasłonę dymną. Czuję się chory kiedy wyznawcy Kościoła Chrystusa kultywują te straszne demoniczne obrzędy. Świadomy chrześcijanin powinien im być przeciwny, stawiać im czoła. Powinniśmy modlić się o te dzieci, aby Bóg uchronił je od utraty życia.”

Praktyki w halloween to nie poczęstunek, sztuczka, przebranie. Pod ich płaszczykiem lansowane są praktyki magiczne, wróżbiarskie i okultystyczne. Następuje odradzanie się zwyczajów oddawania czci szatanowi, w co dobrowolnie w wyniku niewiedzy i naiwności, w atmosferze zabawy, beztroski i nieświadomości, włączamy swoje dzieci. Musimy zdać sobie sprawę, że sprawujemy kult perwersji, prowokacji, psychopatii, ciemności, grozy. Halloween koncentruje się na śmierci, każe delektować się brzydotą, zniszczeniem i złem.

„Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę

Socjologowie i egzorcyści przestrzegają aby nie dać się zwieść fałszywej retoryce, że jest to tylko dobra zabawa, gdyż może być ona pierwszym krokiem do inicjacji w świat okultystyczny czy demoniczny. Fragmenty wywiadu z o. Aleksandrem Posackim – czołowym polskim demonologiem i egzorcystą:

„Można tu mówić o „kategorii otwierania się” na działanie zła. Noszone talizmany stają się znakami przynależności, pieczętują otwarcie się na jakąś inną, duchową rzeczywistość. Jest to rodzaj inicjacji”.

„Podobnie jest z Halloween. W tym czasie dzieci przebierają się za śmierć, duchy, czarownice, nietoperze, czarne koty, gobliny, zombie, sowy, wampiry, duchy, demony czy za samego diabła. Znaczna część z tych postaci to w tradycji europejskiej symbole szatana i jego pomocników. Oznacza to dotykanie rzeczywistości niebezpiecznych duchowo, ponieważ identyfikacja z tymi postaciami nie musi być wyłącznie psychologiczna, ale może dotyczyć wymiarów duchowych. Albowiem przywołując w ten sposób – poprzez wyobraźnię – złe moce, nawet nie do końca świadomie, można się otworzyć na opętanie.”

Nawet chodzenie w przebraniu od domu do domu zbierając słodycze jest skupianiem na sobie wzroku piekła, przywołaniem zła, pokazaniem, że utożsamiamy się ze światem zła i naraża dziecko na poważne działanie demoniczne: dręczenie, zniewolenie, obsesję, a nawet opętanie. Już sama trupia czaszka noszona nie tylko w postaci maski, ale też na ubraniu oznacza hołd oddany śmierci i potędze szatana.

Największym sukcesem szatana we współczesnym świecie jest to, że ludzie uwierzyli, że on nie istnieje. „Dzięki” przekonaniu, że nie ma szatana ani piekła, pozostawiamy bezkarnym rozprzestrzenianie się zła, nie sprzeciwiamy się jego działaniu. Największym naszym, współczesnych ludzi, zagrożeniem jest to, że nie chcemy wiedzieć. Nie interesujemy się co ogląda, w co gra, czym bawi się nasze dziecko, jakie jest przesłanie współcześnie produkowanych zabawek, nie zastanawiamy się czy zabawa nimi przyniesie korzyść, czego nauczy nasze dziecko. Lekceważymy fakt, że gry, bajki i filmy są coraz bardziej drastyczne, skupiają wszyst­kie uczucia dzieci na krwi, sadystycznej przemocy i brutalnie zadawanej śmierci, zachęcając do krzywdzenia, wykorzystywania innych.

Przedstawiają czary w bardzo atrakcyjny sposób zachęcając do ich praktykowania („Harry Potter”). Filmy i teledyski stają się coraz bardziej pornograficzne, a muzyka (techno, metal, trans) głosi satanistyczne przesłanie, a nawet wzywa do oddawania czci szatanowi. Okultystyczne wizerunki dysponujących magiczną mocą superbohaterów dominują w kreskówkach i grach komputerowych, wiodąc na manowce serca i umysły dzieci. Wszystko to ma na celu rozbudzenie w ludziach nienasyconej żądzy przemocy, magii, seksu, perwersji i okultystycznych tajemnic. Patrzymy na indoktrynację demoniczną w kulturze, w cywilizacji, w nauce, w sztuce. Uważamy to jedynie za ekstrawagancję i nie zastanawiając się, powielamy modne, niebezpieczne wzorce.

Równie niefrasobliwie przyjęliśmy halloween, otworzyliśmy się na tę tradycję, bo wydawała nam się wolnością, swobodą, żartem, zabawą. Fascynacja brzydotą spowodowała w naszych dzieciach brak właściwej reakcji wobec tego, co jest przeciwne czystości, dobru, pięknu, miłości i wyzbywania się egoizmu. Czują się oswojone z tego rodzaju estetyką, uznają ją za własną. Takie dzieci mogą łatwo ulec nachalnemu wpływowi kultury promującej okultyzm, magię i satanizm i stać się ofiarami bardzo niebezpiecznych praktyk. Jest bardzo wiele organizacji internacjonalnych (np. oficjalny kościół szatana działający już ponad 40 lat), które z coraz większą arogancją i otwartością propagują kulturę demoniczną i prowadzą jawną rekrutację do sekt.

Skutki wychowywania dzieci bez jasnego podziału rzeczy, zachowań, czynów na dobre i złe, już zaczynamy odczuwać, a z biegiem czasu będą one narastały. Niedługo będziemy musieli żyć w brzydkim świecie kształtowanym przez nasze dzieci, dzieci przetrącone estetycznie.

Nie bójmy się więc nazywać zło złem, używać mądrości, aby je odróżniać i odrzucać, nie chłonąć bezmyślnie. Nie przypudrowujmy zła udając, że nic się nie dzieje, bądźmy odważni!

Patrycja Hurlak do niedawna uwikłana w okultyzm wyznaje:

„Ja zaczęłam zajmować się magią mając chyba 6 czy 7 lat i nie wiedziałam, że źle robię. Jest powiedziane w Ewangelii, że każdy z wierzących jest zobowiązany do tego, żeby drugiej osobie zwrócić uwagę, jeżeli robi coś nie tak i mamy kościoły w miarę pełne, a nikt nie przyszedł i nie powiedział, że źle robię przez te wszystkie lata. Nikt, ani jedna osoba! Więc ja wchodziłam pomalutku w magię, małymi kroczkami: amulety, horoskopy, talizmany, pisemka dla dziewczynek, które uczą jak czarować. Wtedy nie było jeszcze dużej ilości zagrożeń, czyli takiej ilości filmów, pism, które uczą czarować, ale mimo wszystko trafiały do mnie wróżki, mimo wszystko trafiła do mnie książka, która była czymś w rodzaju podręcznika do czarnej magii. I nikt mi nie powie, że to nie było realne zagrożenie, bo tę książkę moja mama wyrzucała z domu kilka razy.

Ona zawsze się znajdowała z powrotem i zawsze w jakiejś sytuacji kryzysowej, pseudo kryzysowej, bo dla dzieciaka sytuacją kryzysową jest to, że koleżankę ma ładniejszą w klasie i dziewczyna jest zakochana w chłopaku, a ten chłopak jest zakochany w tamtej. I to już jest sytuacja kryzysowa w szkole podstawowej. I w takiej sytuacji łatwo jest skusić dziewczynę, spada książka, jest zaklęcie jak połamać komuś nogi, a zbliża się dyskoteka. Fajnie jest połamać koleżance nogi, nie dotrze na dyskotekę, to ten chłopak zakocha się we mnie. Naiwne myślenie, dorośli powiedzą, że naiwne

myślenie i nawet nie zwrócą na to uwagi, tak, jak w moim przypadku nikt nie zwrócił na to uwagi, nikt mi nie powiedział, że tak nie wolno. I tym sposobem w końcu zaczęłam rzucać duże klątwy, ale te klątwy nie dość że waliły w te osoby w które rzucałam, bo te osoby też były daleko od Pana Boga i wiadomo, że wszelkie klątwy się do nich przyklejały, to też uderzały we mnie, bumerangiem. (…) Miałam to co chciałam. Ja miałam spełnione każde moje marzenie – każde. Myślałam, że taką mam moc, jestem taką superbohaterką.”

Zwyczaje halloweenowe pozostają w jawnej sprzeczności z naukami biblijnymi. Słowo Boże mówi:

„Wszystko badajcie, a co szlachetne – zachowujcie! Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła.” (1 Tes 5, 21-23)

„Gdy ty wejdziesz do kraju, który ci daje Pan, Bóg twój, nie ucz się popełniania tych samych obrzydliwości jak tamte narody. Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni. Z powodu tych obrzydliwości wypędza ich Pan, Bóg twój, sprzed twego oblicza. Dochowasz pełnej wierności Panu, Bogu swemu. Te narody bowiem, które ty wydziedziczysz, słuchały wróżbitów i wywołujących umarłych. Lecz tobie nie pozwala na to Pan, Bóg twój.” (Księga Powtórzonego Prawa 18, 9-14)

Tymczasem zainteresowanie działaniem sił ciemności i okultyzmem, a nawet fascynacja nimi widoczna jest na każdym poziomie naszego społeczeństwa począwszy od absolutnie fenomenalnego sukcesu rozpowszechnienia demonicznych lalek „Monster High” oraz promującego je utworu muzycznego, przez zabawy halloween’owe, popularność Nergala, który w czasie koncertów na oczach skandującej publiczności drze Pismo Święte, do coraz częściej odprawianych „czarnych mszy”. Nasza kultura jest coraz głębiej wciągana w wir satanistycznych wpływów i dominacji. Rośnie liczba wiedźm, satanistów i magów w Polsce. Z okazji andrzejek do szkół umawiane są profesjonalne tarocistki. Jest to nic innego jak flirt z szatanem. Czy on też traktuje to jako zabawę? Czy szanuje naszą wolność? Nie łudźmy się! Jedynym celem szatana, mistrza oszustwa, kamuflażu jest zniszczyć to, co stworzył Pan Bóg – życie, piękno, dobroć, miłość. W tym celu posługuje się swoim fałszywym wizerunkiem śmiesznego, niegroźnego diabełka i czeka, aż wpadniemy w jego szpony.

Św. Teresa Wielka mawiała, że szatan „jest psem na łańcuchu”, nie ugryzie człowieka, dopóki człowiek sam do niego nie podejdzie.

Halloween ma bardzo szeroki kontekst i koneksje religijne, duchowe i kulturowe, i nie możemy przez ignorancję popełniać błędu traktowania go tylko jako zabawę nie powiązaną ze złem.

Tradycja katolicka i halloween zupełnie się wykluczają. Halloween zawsze będzie konfrontacją dla wiary katolickiej. Nie może iść z nią w parze! Obecnie wartości chrześcijańskie są wypłukiwane z fundamentów cywilizacji europejskiej. Halloween jest jedną z takich fal, która podmywa tę cywilizację. Następuje sukcesywne wypieranie fundamentów chrześcijaństwa z nas samych, wypłukiwanie duchowości aż do kompletnego wybielenia. Spójrzmy, co dzieje się na Wyspach Brytyjskich. Tu WICCA – magiczna religia neopogańska spójna z filozofią, która promuje halloween, jest 4. pod względem ilości wyznawców religią.

Współczesna kultura ośmiesza moment śmierci, przedstawia ją jako trupy, demony itd. Depcze właściwe postrzeganie śmierci jako przejście na bezpośrednie spotkanie z Jezusem Chrystusem, zwycięzcą śmierci, diabła i piekła.

Zadajmy sobie pytanie, czy naprawdę zabawa w naśladowanie pogańskich kapłanów jest tym, czego nasze dzieci w ten wieczór potrzebują? Czy dom rodzinny, szkoła, dom kultury nie powinny być przestrzenią, która promuje dobre wzorce, która wspiera naszą kulturę, która chroni dzieci przed tym co złe, co je niszczy, demoralizuje czy obdziera z niewinności i właściwego postrzegania świata? Czy mamy obowiązek deprawowania swoich dzieci po angielsku przez kontrowersyjne zdjęcia i dialogi?

ŹRÓDŁA

http://www.se.pl/wiadomosci/swiat/horror-15-latki-gwalcil-torturowal-i-wydlubal-jej­-oczy_484472.html

http://www.fronda.pl/a/satanista-zabijal-i-zjadal-ludzi,42842.html

http://www.pch24.pl/byla-satanistka-o-halloween,7118,i.html

https://www.youtube.com/watch?v=a7ti6bQN8Ks

https://www.youtube.com/watch?v=CYqAYia13BM

https://www.youtube.com/watch?v=vzhcrh9SZDA

https://www.youtube.com/watch?v=_7yp9jlcMSo

https://www.youtube.com/watch?v=cXsaImSpbE4

https://www.youtube.com/watch?v=UcwS3IqitNY

https://www.youtube.com/watch?v=yPsatTlP1Os

https://www.youtube.com/watch?v=WthHFm-VnPE&list=PLD27D682DB920AE8F&index=4

https://www.youtube.com/watch?v=pIDcJ5CAGdY&list=PLD27D682DB920AE8F&index=5

https://www.youtube.com/watch?v=QCKzu1Kazc8&index=6&list=PLD27D682DB920AE8F

https://www.youtube.com/watch?v=NewB9N3MD6I&index=7&list=PLD27D682DB920AE8F

http://www.zajezusem.com/index.php?num=4801 http://parezja.pl/jakie-jest-pochodzenie-halloween/

Halloween. Kaseta wideo. op. cit.; Posacki A. Halloween. [w:] Encyklopedia Białych Plam. T. 7. Radom 2002, s. 197.

http://www.fakt.pl/aktorka-serialu-klan-patrycja-hurlak-opetana-przez-szatana,artykuly,424167,1.html

 

Witamy.

Witamy na stronach parafii św. Mikołaja biskupa w Warce.

Strona jest jeszcze nadal w fazie uzupełniania, mamy jednak nadzieję, że posłuży ona dobru całej parafii i naszych gości.